czwartek, 7 maja 2015

wielobarwnie

 Grzanki z masłem orzechowym, daktylami i prażonym ziarnem kakaowca
Sandwiches with peanut butter, dates and cacao nibs

Ostatnio dzieje się dużo. Było powyższe śniadanie w Kopenhadze, wiele w biegu, trochę na 
spokojnie w domu, a niektórych nie było w ogóle. A ja sama wciąż szukam swojego miejsca.

Kastrup Sea Bath, Kopenhaga

 Nordhavnen, dzielnica portowa


I trochę architektury - przedszkole autorstwa COBE, Kopenhaga

 Niektóre z duńskich pamiętek - mieszanka do wypieku ziarnistego chleba, laski wanilii, sól z aromatem wędzonego orzecha laskowego 
oraz czekoladowe masło fistaszkowe z pięknym składem (fistaszki, ziarno kakao, nierafinowany olej kokosowy oraz karob)

I nauczyłam się przemycać w bagażu podręcznym masło orzechowe.
Cierpliwie porcjuję je w mniejsze pojemniczki.

 Wegańska grochówka z suszonymi prawdziwkami (powyższa sól sprawdziła się tu idealnie, 
mięsożercy nie poczuli różnicy w smaku, jedynie że samego mięsa się nie doszukali)

Te z domowych spokojnych śniadań. Wegańskich. 

 Kasza jaglana na mleku z orzechów włoskich z suszonym jabłkiem podana z tahiną i czekoladowym masłem fistaszkowym

 Owsianka na mleku jęczmiennym z kokosowym awokado z młodym jęczmieniem oraz masłem z nerkowców

 Kokosowa kaszka amarantusowa z mango oraz czekoladową pralinką z masła z nerkowców

 Kokosowa jaglanka z kremem z awokado i młodego jęczmienia, kiwi oraz karmelowymi pralinkami z macy i masła z nerkowców

 Bananowe sushi z masłem z nerkowców, wiórkami kokosowymi, ziarenkami chia oraz pistacjami
 podane z wegańskim sosem czekoladowym

I te przeplatające się jeszcze czasami niewegańskie

 Moja ulubiona pascha z mnóstwem bakalii i sosem z czarnej porzeczki

 Sezamowy wypiek z bananem podany z masłem z nerkowców i winogronami

 Placek owsiany z mango i bananem podany z masłem nerkowców, domową czekoladą, powidłami śliwkowymi 
oraz ubitą śmietanką z mleczka kokosowego

 Placki gryczane z orzechowymi kuleczkami nesquik podane z dżemem z czarnej porzeczki

Oraz wegańsko poza śniadaniami

 Makaron kukurdzyiany z jarmużem, papryką, suszonymi pomidorami oraz płatkami drożdżowymi

 Wegański mac&cheese - noodle z batata w sosie z nerkowców z prażoną w płatkach drożdżowych ciecierzycą

 Chłodnik z awokado i ogórka podany z podsmażonym plastrem najlepszego wegańskiego pasztetu 
z kaszy jaglanej i grochu z jarmużem i suszonymi pomidorami

 Kokosowa zupa krem z selera naciowego podana jak powyżej

I już nie całkiem wegańsko

 Sałatka z papryką, pomidorkami koktajlowymi, suszonymi pomidorami, pieczonym pstrągiem
 łososiowym, mozzarellą oraz prażonymi kiełkami

 Serek z pieczonym pstrągiem łososiowym i koperkiem podany z kaparami i prażonymi ziemniakami

Jajko w koszulce podane na duszonym w mleczku kokosowym z czosnkiem i groszkiem szpinaku, 
paście z awokado i anchovies oraz prażonymi pestkami dyni

A następne śniadanie na razie nie wiem gdzie.

22 komentarze:

  1. jak zawsze zachwycasz nie tylko ilością pomysłów, ale różnorodnością smaków i sposobem podania i przygotowania - co jeden pomysł to lepszy, a na samą myśl ślinka cieknie, cudowne potrawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mamooo, ileż potraw pięknych! normalnie oczopląsu dostaję! *.* może prosić o przepis na mac&cheese z batata? brzmi obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu w komentarzach znajdziesz przepis na ten "serowy" sos: http://morning-fairy.blogspot.com/2013/02/154.html#comment-form :) Tylko zamiast tradycyjnego makaronu użyłam tagliatelle z batata zrobione obieraczką julienne. Takie noodle można zobaczyć także w poprzednim poście. Ciecierzyce (uprzednio ugotowaną) wymieszałam z olejem, przyprawami oraz sporą ilością płatków drożdżowych i piekłam w rozgrzanym do 200st. piekarniku, aż do chrupkości.

      Usuń
    2. O dzięki, przetestuję bankowo :)

      Usuń
  3. Ostatnio dorwałam te płatki drożdżowe, ale szczerze mówiąc za bardzo nie wiem jak się z nimi "obchodzić"... czy mogłabym Cię prosić o podanie jakiś swoich ulubionych dań z ich zastosowaniem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wszystkich wegańskich imitacji serowych. Chociażby możesz skorzystać z powyższego przepisu bądź całej gamy innych mac&cheese dostępnych w internecie, np. tego, którego również szczerze polecam: http://www.mynewroots.org/site/2015/02/deluxe-butternut-macaroni-n-tease/ :)
      W sieci jest całe mnóstwo past kanapkowych z ich dodatkiem, wspaniale podkręcają smak. Dlatego świetnie sprawdzą się w także w zupach. Na jadłonomi możesz podpatrzeć przepis na wegański parmezan z ich wykorzystaniem. Ja często posypuję nim dania makaronowe :)

      Usuń
  4. Super jedzonko, mniam, ;-) A mogę prosić o przepis na chłodnik z ogórka i awokado oraz na pastę z awokado i jęczmienia oraz na pasztet z kaszy jaglanej, jarmużu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodnik zrobiłam blendując jednego ogórka gruntowego z dojrzałym, miękkim awokado, ok. 1/3 szkl. schłodonego mleczka kokosowego, ząbkiem czosnku oraz doprawiłam do smaku solą oraz pieprzem. Dobrze całość jest jeszcze schłodzić w lodówce przed podaniem, aby smaku się przszły :)
      Pasztet niestety zrobiłam na oko blendując razem ugotowaną kaszę jaglaną (ok. 100g suchej) oraz podobną ilość grochu, następnie łącząc z podsmażonym z ząbkami świeżego czosnku jarmużem, sporą ilością suszonych pomidorów w oleju z pestkami dyni, ok. 1/4-1/3 szkl. oleju roślinnego oraz 1 łyżką mielonego siemienia lnianego. Całość doprawiłam solą, pieprzem, papryką oraz oregano do smaku. Przełożyłam do keksówki i piekłam ok. 60 minut w 180st.
      Awokado zaś po prostu blenduję bądź rozgniatam widelcem dodając trochę mielonego młodego jęczmienia i soku z cytryny, a następnie w zależności od podania, wytrawnie bądź słodko, dodaję jakieś słodzidło, mleczko kokosowe bądź solę i pieprzę :)

      Usuń
  5. rewelacja, bardzo Ci dziękuję, jutro robię ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać jak smakowało :))

      Usuń
    2. zupka jest obłądna ;-) a pasztet właśnie się piecze, jeszcze raz dziękuję za przepisy :*

      Usuń
    3. Miód na moje serce. Zawsze do usług.

      Usuń
  6. a mam jeszcze pytanie bo kupiłam nieaktywne płatki drożdżowe, do czego mogę ich używać i w jaki sposób ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podałam trochę zastosowań parę komentarzy wyżej :)

      Usuń
  7. Zawsze z niecierpliwością czekam na Twój wpis, bo wiem, że będzie on pełen inspiracji. I tak jest, nie pomyliłam się. Wszystko wygląda nieziemsko, ale najbardziej ciekawi mnie pasztet z grochu i kaszy jaglanej, można prosić o przepis? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasztet to niestety improwizacja, więc podam niedokładnie. Zrobiłam go na oko, blendując razem ugotowaną kaszę jaglaną (ok. 100g suchej) oraz podobną ilość grochu, następnie łącząc z podsmażonym z ząbkami świeżego czosnku jarmużem, sporą ilością suszonych pomidorów w oleju z pestkami dyni, ok. 1/4-1/3 szkl. oleju roślinnego oraz 1 łyżką mielonego siemienia lnianego. Całość doprawiłam solą, pieprzem, papryką oraz oregano do smaku. Przełożyłam do keksówki i piekłam ok. 60 minut w 180st. W wersji niewegańskiej można oczywiście jako spoiwa użyc jajek kosztem części oleju i siemienia :))

      Usuń
  8. Aż szkoda, że zdjęć tak mało, bo pięknie uchwyciłaś to miejsce! Za to wiele pyszności widzę! Dla niewegetarianki również kuszących ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A jak suszysz pulpę z orzechów -jaka temperatura, ile czasu???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej staram się nie używać zbyt wysokiej temperatury by nie przypalić pulpy, nie więcej jak 150st. A czas, zależy ile jej mam. Sprawdzam po prostu od czasu do czasu czy jest już sucha, mieszając by była sypka i dobrze wysuszona. Potem studzę i przechowuję w szczelnym pojemniku zużywając do placków, granoli itp. :)

      Usuń
  10. Kiedy wrócisz na blog? Z niecierpliwością czekam, ponieważ uważam, że jest on jednym z najlepszych w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, że gdzieś tam marzy mi się powrót tutaj, jednak wyobrażam sobie to zupełnie inaczej jak to było do tej pory. Niestety na realizację tego zamysłu obecnie nie mam czasu, a poprzednia forma... cóż wiele jej do strony prezentacyjnej ;) Może jednak kiedyś tu coś wrzucę, bo dużo się wydarzyło od ostatniego wpisu. Miałam okazję spróbować wielu ciekawych rzeczy, a i kulinarnie wydaje mi się, że się rozwinęłam ;)
      Ale przede wszystkim bardzo dziękuję za tak serdeczny komentarz. Miło, że nawet obecna forma bloga komuś choć trochę przypadła do gustu :)

      Usuń