środa, 5 listopada 2014

najsłodsza

 Owsianka na mleku z pieczonym z wanilią bananem podana z mrożoną cherymoja oraz prażonymi płatkami migdałowymi
Oatmeal with milk and vanilla roasted banana topped with frozen cherimoya and roasted almost flakes


A z dostarczanych przez wujka skrzynek 
szarych renet lody mrożę. Daktylami słodzone.

13 komentarzy:

  1. o... znów jakieś tropikalne "dziwo" ;) Wyczytałam, że cherymoja jest bardzo smaczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja podpisuję się pod opinią. :)

      Usuń
  2. tak mi szkoda, że w mojej biedronce nic się nie udało upolować z tych egzotycznych owoców, szczególnie właśnie tego cuda... a z renet to koniecznie szarlotkę zrób!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj ciekawość jest niezwyciężona i kuszę się na te egzotyczne cuda, a nie zawsze są tego warte. Nie umiejszając zapewne walorów smakowych, gdy dojrzałe jedzone są w miejscu ich pochodzenia. Nie mniej jednak cherymoja naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. A z renet to już nawet szarlotka i dwa biszkopty z musem jabłkowym były . Tylko właśnie tyle tego musu zrobiłam, że reszta została zamrożona. :)

      Usuń
  3. pieczony banan jest genialny, a w owsiance to już w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna konsystencja! Zawsze staram się taką uzyskać. Dodatki są idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cherymoja? Jak smakuje to cudo? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nietypowe to porównanie, ale mi owoc ten smakował jak śmietanka. Zamrożony, niczym kremowe lody. Jestem pewna, że musi być idealny do deserów. :)

      Usuń
  6. póki pogoda dopisuję lody można zajadać, choć czasem zimą smakują najlepiej nawet :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cherymoja to moja nowa miłość!

    OdpowiedzUsuń