poniedziałek, 27 października 2014

na początek tygodnia

Bananowy wypiek z mąki łubinowej podany z masłem z nasion konopi oraz berberysem
Banana bake with lupine flour topped with hemp seed butter and barberries

12 komentarzy:

  1. smaki dotąd mi nie znane, poza bananem :D w każdym razie wygląda bardzo apetycznie!
    miłego tygodnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając składniki aż się uśmiechnęłam, bo dotąd nie widziałam niczego oprócz banana :D
    Co to za mąka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jeszcze jakieś pozostałości "wynalazków", które zakupiłam w Niemczech. Mąkę użyłam dopiero po raz pierwszy. Stosowana jest w wypiekach bezglunetowych. Ponoć ma wiele zdrowotnych właściwości jak np. zmniejszanie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. W wypieku smakowała dla mnie podobnie jak mąka kukurydziana. :)

      Usuń
  3. mąka łubinowa? brzmi.. przerażająco interesująco:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Co to za wynalazki? :D Brzmi nieznajomo, ale pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wygląda tylko. W sumie to nic aż tak bardzo nadzwyczajnego. Mąka łubinowa to jedna z mąk bezglutenowych. Zapewne właściwości ma inne, ale w wypieku, gdybym nie wiedziała postawiłabym na kukurydzianą. Masło kupiłam w sklepie Veganz podczas wizyty w Berlinie. Przy dobrym blenderze na pewno można zrobić je samemu. Ja obecnie jednak nie posiadam, więc raczę się niestety kupnymi. Berberys kupiony również w Niemczech w zwykłym Aldiku. Bardzo lubię te suszone owoce, gdyż dla mnie idealnie zrównoważony jest kwaśny i słodki smak. Takie trochę suszone porzeczki. :)

      Usuń
    2. U ciebie takie bezglutenowe cuda, że aż miło popatrzec :)

      Usuń
  5. Ale nowości dzisiaj u Ciebie! :)
    Wypiek pięknie wyrośnięty! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dlatego tak bardzo chciałabym w końcu do Berlina. raj dla roślinożerców, te wszystkie sklepy, knajpy, kawiarnie. w zwykłym markecie ogólnodostępne są rzeczy, o których u nas nawet nie słychać, a jeżeli już są, to w kosmicznych cenach. chociaż i to się powoli zmienia
    i każdego pojedynczego elementu bym tu spróbowała! nie wyłączając banana, bo banana to zawsze :)

    OdpowiedzUsuń