sobota, 25 października 2014

z kolejnym rokiem minionym

Malinowa chmurka, trufle z kruchego ciasta

Wczorajszy dzień w biegu. Uczelnia, zwichnięta stopa i wieczór spędzony w kuchni. Wypadkową wszystkiego
jest pierwszy przypalony spód kruchy. Nic się jednak nie zmarnuje. Ocalała część przyczyniła się do
powstania bajaderek, jeszcze lepszych od tych z wysuszonego biszkoptu. I wreszcie ciasto, które jeszcze
chwila a okazało by się katastrofą. 
Rano obudzona śpiewem sto lat i opakowaniem "Rafaello" już na spokojnie delektuję się kolejnym
kawałkiem ciasta. Magicznego, bo gdy jeden kawałek znika, od razu pojawia się następny.

11 komentarzy:

  1. W takim razie wszystkiego najlepszego! To musiał być magiczny poranek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sto Lat, Sto Lat, Niech Żyje, Żyje Nam! :D Wszystkiego Najlepszego! zdrowia, szczęścia i spełnienia marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę najlepszego! Spełnienia marzeń i wszelkiej pomyślności :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego co najwspanialsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo zdrowia, głowy pełnej pomysłów i radości z każdego, nawet pochmurnego dnia ! z kawałkiem takiego ciasta świętowanie na pewno udane :D Zjadłabym teraz tak bardzo, zwłaszcza, że chodzę i szukam po szafkach na głoda :P

    OdpowiedzUsuń