czwartek, 18 września 2014

_446 wypieki śniadaniowe i nie tylko

 Bananowy wypiek jaglany z figami i ricottą podany z tahiną
Banana millet bake with figs, ricotta and topped with tahini

 Tak ładnie odchodzą od naczynka złote, chrupiące brzegi, gdy dokładnie wysmarujemy je
 olejem. Do samego wypieku tym razem użyłam płatków jaglanych zmielonych na mąkę.

 Czekoladowy wypiek ryżowy z suszonymi wiśniami i kruszonym ziarnem kakao podany z masłem migdałowym

Poprzedni tydzień był bardzo intensywny, jednak ani trochę mniej jak ten... Mimo to chciałabym podzielić
się małą retrospekcją. Został mi tylko dobry tydzień do powrotu do Polski, dlatego staram się wykorzystać
dosłownie każdą chwilę. Czy to świętując urodziny przyjaciela, żegnając ze wspaniałymi osobami tutaj
zapoznanymi czy po prostu miło spędzając wspólnie czas, który nam pozostał. Oczywiście na chwilę obecną.

 Pierwsza próba bezglutenowego ryżowego biszkoptu zakończona sukcesem

Biszkopt wykorzystany został jak baza malinowo-waniliowego tortu z mascarpone;
w tle wino z mrożonymi winogronami zamiast lodu

W zeszły weekend zaś bardzo owocnie wykorzystałam sezonowe dobrodziejstwo - śliwki, wykonując po wielu 
usłyszanych pochwałach na temat polskich śliwek w czekoladzie (tak, to śliwki nałęczowskie, jak mawia mama 
mojej przyjaciółki - tylko z dopiskiem "z Dobrego Miasta") taką oto właśnie przekąskę oraz sernik na czekoladowym 
spodzie ze śliwkami w rumie. Współlokatorka stwierdziła, że to najlepszy jaki jadła, więc i dla siebie postaram 
się odtworzyć ten przepis, a post przy najbliższej wolnej chwili edytować wpis o niego właśnie. A ja zanim podałam
go innym, z samego rana używając wymówki "spróbowania czy jest jadalny", zjadłam kilka jego kawałków,
popijając migdałowo-waniliowym kakao.

Nie mogło zabraknąć także puszystych, pszennych, maślanych drożdźówek ze śliwkami 
i chrupiącą kruszonką z orzechami laskowymi

Z braku odpowiedniej ilości śliwek powstały również mniej polskie, ale równie pyszne cinnamon rolls

A w tygodniu z pozostałej niewielkiej ilości drożdży uraczyłam się rano ryżową, drożdżową bułką z domowymi 
daktylowymi powidłami śliwkowymi oraz masłem orzechowym. Dałabym się pokroić za więcej takich...

Wszystkiego słodkiego i zapraszam niebawem po przepis na sernik.



10 komentarzy:

  1. Każdy wypiek ma w sobie to ''coś''! Chętnie spróbowałabym tego sernika :)

    OdpowiedzUsuń
  2. każdy wypiek mnie zachwycił *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. tyle wypieków, że nie wiadomo na co by się miało ochotę! przyznam, ze zrobiłabym każdy po kolei :) wypiekanie z rana jest tak przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chyba trafiłam do najlepszej cukierni *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ryżowa drożdzówka? Powiedz, że jest bezglutenowa, proszę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie w pełni. Początkowo planowałam taki eksperyment, jako że nie piekłam jeszcze drożdżowych wypieków całkowicie bezglutenowych. Jednak rozrobiłam drożdże w za dużej ilości mleka do 2/3 szkl. mąki ryżowej, którą chciałam wykorzystać, więc dodałam jeszcze 1/3 szkl. mąki orkiszowej jasnej (typ 812), plus odrobinę do uformowania bułki. :) Ale za to miałam większą pewność, że wypiek wyjdzie puszysty, a nie zwarty i popękany jak to czasami bywa przy użyciu niektórych mąk bezglutenowych w stosunku 1:0. :)

      Usuń
    2. No trudno :) Może kiedyś wykombinujesz coś w pełni gluten-gree :) Wtedy jestem pierwsza w kolejce po przepis :)

      Usuń
  6. wszystko wygląda mega, ale i tak chyba drożdżówki wygrywają! Aż na taką bym się skusiła!
    Zapraszam nakrywka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń