niedziela, 27 lipca 2014

_433 przewodnik po Hamburgu - jak i gdzie najlepiej robić zakupy


Skoro głównym aspektem bloga jest tematyka kulinarna, chciałabym od tej strony zacząć podróż po Hamburgu. 
Kuchnia niemiecka może nie wyróżnia się niczym specjalnym oprócz charakterystycznych stoisk z „Wurstami”, 
 niemniej jednak asortyment w sklepach jest o wiele bogatszy, a trudno dostępne u nas produkty tu spotykane są 
na porządku dziennym. W zwykłych marketach można zaopatrzeć się w mnóstwo naprawdę przystępnych cenowo 
produktów zdrowej żywności, a zginąć w ich przepychu w specjalnych marketach z tymże asortymentem. 
Najczęściej spotykanymi jest Alnatura, Denn’s Martk, a także wiele innych. Niezbyt często pojawiam się w tych 
sklepach, bo naprawdę można tam przepaść, co mogłoby zanadto obciążyć portfel. Codzienne sprawunki załatwiam 
w zwykłych marketach, jednak przynajmniej raz w miesiącu, szczególnie po wypłacie, zaopatruję się tam w kilka 
nowości. Je zaś mam nadzieję przybliżyć Wam przy okazji kolejnych śniadań. 

Fischmarkt 

Hamburg jako miasto portowe chlubi się bogactwem ryb morskich. Słynny Fischmarkt w każdą niedzielę już 
od godziny 4-5 rano rozkłada swoje stragany. Dla tych lubiących spędzać sobotnie noce na hucznym Reeperbahn 
to wspaniała okazja to zjedzenia niedzielnego śniadania, w postaci kanapki rybnej, prosto po imprezie. Oprócz 
ryb można tam zaopatrzyć się także w mnóstwo świeżych, soczystych owoców. Szczególnie polecam, również 
w ramach pamiątki, zakup kosza owocowego. Większość z nich jest już wypełniona, niemniej jednak sprzedawcy zawsze 
chętnie przystają na kompozycję klienta bądź widząc Twoje niezdecydowanie przy wyborze kosza, dokładają co 
więcej to owoców, kolejny melon, mango czy specjalnie dla Ciebie kroją ananasa do degustacji.


Widok od strony Fischmarktu

Kosze owocowe

  Tak wyglądała połowa mojego kosza, który zakupiłam tydzień temu z koleżanką. W sklepie 
za 5 euro naprawdę ciężko byłoby zakupić tyle i to tak świeżych i pysznych owoców. 

Opowiadając o Fischmarkcie nie można tu jednak nie wspomnieć o atmosferze, która towarzyszy targowisku. 
Już od świtu, przy rozstawianiu pierwszych straganów grane są tam liczne koncerty. Zatem czasami warto odwiedzić
Fischmarkt nie tylko w celu zakupów. 

Warto także wspomnieć, że sklepy w Niemczech nie są czynne w niedziele. Także jeśli ktoś przeoczył moment 
sobotnich zakupów, a jego lodówka świeci pustkami, Fischmarkt może stać się ratunkiem z tejże sytuacji. 
Wyjątkiem jest tylko pierwsza niedziela miesiąca, gdy niektóre sklepy są otwarte. Ponadto w takim markecie jak 
Kaufland tego dnia ceny owoców i warzyw zredukowane są o 80%. Takim sposobem na początku lipca za niespełna 
złotówkę mogłam kupić kilogram bananów, po jeszcze niższej cenie zdobyć koszyk malin, jagód, porzeczek, agrestu 
i zdobyć kilka nietypowych owoców, których jeszcze nie miałam okazji spróbować. 


A oto kilka śniadań z lipcowymi zdobyczami

Owsianka na mleku migdałowym z morelami, śliwkami, marakują, ziarenkami chia oraz migdałami
Placki owsiane z malinami  podane z kiwano oraz czekoladowym masłem z orzechów brazylijskich 
Kasza jaglana na mleku migdałowym z daktylami podana z porzeczkami, kiwano oraz masłem orzechowym

Waniliowy placek owsiany z bananem, malinami oraz porzeczkami podany z ricottą
oraz czekoladowym masłem z orzechów brazylijskich

Waniliowo-migdałowe placki gryczane z bananem podane z malinami i czekoladowym masłem z orzechów brazylijskich

Owy krem to właśnie jeden z moich nabytków po wizycie w sklepie Alnatura. 78% orzechów brazylijskich,
syrop z agawy, kakao oraz olej z nasion konopi. Jeden z lepszych śniadaniowych kremów jakich jadłam. Chociaż
i tak ostatnio poszedł w niepamięć, gdy w Kauflandzie półkilogramowy słoik Nutelli można było zakupić w cenie
zaledwie jednego euro. :))
 

6 komentarzy:

  1. ten krem szczególnie kusi i chętnie spróbowałabym jakiś egzotyczny owoc, nie miałam jeszcze okazji, a ciekawie się zapowiada! śniadania jak zawsze - smacznie skomponowane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiwano? Pierwsze słyszę! Hamburg w Twoim opisie prezentuje się bardzo dobrze, pojechalabym tam choćby tylko po to masło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. można prosić przepisy na placki? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. 1/2 szkl. mąki gryczanej
      1 łyżka mielonych migdałów
      1 jajko
      1/2 łyżeczki zmielonej wanilii (ja używam tej od Skowrcu: http://www.skworcu.com.pl/wanilia-mielona-bez-konserwantow-50g.html, ale można po prostu użyć ziarenek z laski wanilii bądź cukru waniliowego)
      mleko migdałowe
      banan
      olej

      Wszystkie składniki dokładnie ze sobą wymieszać dolewając mleka do konsystencji gęstej śmietany. Banana pokroić w cieniutkie plasterki i wymieszać z masą. Smażyć na delikatnie natłuszczonej patelni. :)

      Usuń