środa, 25 czerwca 2014

_426 gdy brat wstaje pierwszy...

 ...budzi mnie aromat gotowanej na mleku owsianki z dodatkiem budyniu morelowego, wiejskiego żółtka i ubitej piany
białka, a całość podana z dżemem wiśniowym oraz migdałami w mlecznej czekoladzie i kakaowej posypce
 
Taka to radosna twórczość mojego brata
 
Mnie zaś zainspirowała do ugotowania kaszy manny z dodatkiem budyniu morelowego i jajka,
 tylko do podania mi posłużyły truskawki, nektarynka, ricotta oraz złote siemię lniane

9 komentarzy:

  1. Oba śniadania mi się podobają : )

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę! Pozazdrościć ;) Moja siostra to sama nawet mleka nie umie zagotować hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ile dobroci u ciebie w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę brata, ile ma lat? Bo to rzadko spotykane, żeby chłopak i wcześnie wstawał, i jadał takie rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 13. Myślę, że to po części moja wina. Zaraziłam go miłością do owsianek. Aczkolwiek teraz to on podsuwa mi ciekawe pomysły. :)

      Usuń
    2. Nieźle :D
      Ja w jego wieku też zaczynałam gotowac, ale wówczas aż takiej weny nie miałam.

      Usuń
  5. Mogę zapytać czy ćwiczysz coś i jeśli tak to jak często?
    przy okazji gratuluję bloga - odwiedzam regularnie, jest świetny!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :)
      Ćwiczę, ale od razu zaznaczam, że nic na poważnie czy profesjonalnie. Czysto z amatorską pasją. Najbardziej to chyba zawsze będę kochała pływać, więc co najmniej raz w tygodniu musi być czas na basen. Na szczęście ostatnio mogłam korzystać z pobliskich, niezwykle czystych jezior, gdzie tylko wsiadam na rower i po chwili jestem na miejscu. Całkiem dużą frajdę sprawia mi także bieganie, więc 1-2 razy w tygodniu zdarza mi się biegać, do godziny czasu pokonując w zależności do samopoczucia/ochoty 7-15 km. Czasami jeśli nie mam ochoty wychodzić, a mam ochotę trochę poskakać włączam jakiś program "dywanowy" typu Insanity czy inne znalezione na youtubie. Czasami także po ciężkim dniu lubię się dobrze rozciągnąć i potrafię nawet o 23 zafundować sobie pełną godzinę wyciszenia z jogą. Ogólnie we wszystkim cenię dużą różnorodność, więc nie trzymam się żadnych planów, a przyjmuję wszystko spontaniczne, czy to nawet wypad na siatkówkę plażową czy sesję tenisa z przyjaciółką (chociaż żaden ze mnie gracz :)).

      Usuń
  6. zarówno brat jak i ty mieliście przepyszne śniadania! lubię takie optymistyczne poranki! uśmiecham się patrząc na wasze dania jak ta buźka stworzona przez brata ;)

    OdpowiedzUsuń