środa, 23 kwietnia 2014

_383 ostatnie śniadania z poświątecznych pozostałości

Domowy gryczany chleb na zakwasie z drobiowym pasztetem pieczonym w prosciutto i pomidorem, sałatka "gyros" oraz warzywna
 
Naleśniki zapiekane z paschą pod kokosową bezą
 
Jako, że po świętach został jeszcze spory kawałek paschy i cały słoiczek białek po jej zrobieniu i upieczeniu
metrowca, dzisiejsze śniadanie stało się ich "utylizacją". Usmażone naleśniki wypełnione paschą wymieszaną
z ubitym białkiem, a całość zapieczona pod delikatną, kokosową bezą.

5 komentarzy:

  1. Naleśniki podbiły moje serce :D zapieczone z paschą... jakie to musiało być pyszne! szkoda że u mnie w tym roku paschy nie było bo bym chyba podbiegła do kuchni i też taki wypiek zrobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem wszystko super smaczne <3

    OdpowiedzUsuń
  3. naleśniki- mistrzostwo! a jeśli chodzi o sałatkę gyros.. o tak! smak dzieciństwa. zdecydowanie jedna z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. te naleśniki z paschą brzmią co najmniej przecudownie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię to wyjadanie resztek, trochę przedłuża jeszcze świąteczny klimat :)

    OdpowiedzUsuń