czwartek, 17 kwietnia 2014

_379 owsianka na niemieckich produktach

Owsianka na mleku sojowo-ryżowym z jabłkiem podana z pomarańczą, kiwi, sproszkowanymi jagodami acai
oraz siemieniem lnianym z suszonymi śliwkami i daktylami
Oatmeal with soy-rice milk and apple topped with orange, kiwi fruit, acai berry powder
and flax seeds with dried plums and dates
 
Już dawno w domu, jednak w posiłkach ciągle goszczą zakupione w Niemczech produkty. Dzisiaj
 napoczęte mleko sojowo-ryżowe oraz niezwykle chrupiące siemię lniane, wzbogacone o dodatek
 suszonych owoców dzięki czemu wyczuwalna jest lekka słodycz.
 
Wczorajszy post zaś uzupełniony został o pozostałe posiłki w ramach [WIAW]. Jako, że wczorajszy
 dzień w większości musiałam spędzić w domu nad projektem magisterskim postarałam się o bardziej
 odżywczy jadłospis niż to miało miejsce w ostatnich miesiącach.

11 komentarzy:

  1. Eh, uświadomiłaś mi, ze ja po ponad 3 latach mieszkania w Niemczech będę musiała odzwyczaić się nieco od pewnych smaków :D Bardzo lubię to mleko. No ale cóż, przeprowadzki do Anglii bezsprzecznie nie mogę się doczekać!
    A Ty, moja droga, stołujesz się tak, że z wielką przyjemnością wpadłabym do Ciebie na obiad ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pyszne te twoje dania! poczynając od śniadania, a kończąc na kolacji :) inspirujesz mnie by tak smacznie jadać :)
    jak widać w Niemczech na bardzo smaczne, zdrowe i ciekawe produkty można natrafić!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę tych produktów! :)
    Owsianki rządzą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowne te kolory zazdroszcze takiej owsianki mniam *.* !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio zakochałam się w mleku kokosowo-ryżowym ;) pycha :) ... a takiego siemienia lnianego jeszcze nie widziałam
    Uwielbiam seler, więc proszę o przepis na krem z selera :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę, oto przepis na krem z selera:

      1 seler (ok. 80dag)
      3 ziemniaki
      kawałek pora
      3 łyżki oleju
      1,5 litra bulionu
      1 szklanka mleka
      sól, pieprz i gałka muszkatołowa

      W garnku o grubym dnie rozgrzałam olej i podsmażyłam pokrojone w kostkę warzywa. Następnie dolałam bulion i gotowałam pod przykryciem do miękkości warzyw. Ugotowane w bulionie warzywa zmiksowałam razem ze szklanką mleka na gładki krem, po czym doprawiłam do smaku solą, pieprzem oraz szczyptą gałki. Krem podałam z chipsami warzywnymi, które z łatwością można również wykonać samodzielnie oraz moim ulubionym olejem z pestek dyni. Później, gdy znowu naszła mnie ochota na krem, odgrzałam go roztapiając w nim kulkę mozzarelli. Dodatek sera zdecydowanie dopełnił całości, także polecam spróbować własnej wariacji, może z dodatkiem jakiegoś twardego sera jak parmezan? :)

      Omlet to zwykły, klasyczny biszkoptowiec, który zawsze smażę dodając na jedno jajko łyżkę mąki i mleka. Jedynie, moja ostatnio ulubiona, pasta z makreli i awokado uczyniła go mniej klasycznym. :)

      Skoro mowa o ulubionych... :D Ja także pokochałam mleko kokosowo-ryżowe, a zaraz po nim właśnie migdałowo-ryżowe. Niestety wypiłam już wszystkie przywiezione z Niemiec i zostały mi tylko zwykłe ryżowe. Będę musiała się gdzieś tutaj za nimi rozejrzeć. :)

      Usuń
  6. U mnie ostatnio też królują niemieckie dodatki. Wprawdzie takie standardowe jak wiórki kokosowe, budyń czy orzechy, ale jednak co inny język na opakowaniu to inny xD

    OdpowiedzUsuń
  7. No, acai to ja bym chciał spróbować. Chociaż z niemieckim językiem to za nic się nie lubię ;P

    OdpowiedzUsuń