czwartek, 13 marca 2014

_371 vegan & gluten free, czyli jaglanka w ramach detoxu

Kasza jaglana z jabłkami na mleku ryżowo-kokosowym podana z owocami leśnymi
i mieszanką ziaren (słonecznika, dyni, soi oraz orzechów piniowych)
Millet with apples and coconut rice milk topped with forest fruits
and seeds mix (sunflower, pumpkin, soya beans and pine nuts)
 
Ostatni miesiąc Erasmusa. Ostatnie wycieczki, by ujrzeć, doznać jak najwięcej. Tym razem wracam z kilkudniowej wycieczki
do Portugalii. Słoneczne Porto, urokliwy pagórkowaty krajobraz, burzliwy ocean, najlepsze czerwone wino przegryzane najtłustszą,
a zarazem najlepszą kanapką jaką kiedykolwiek jadłam. Słynna Francesinha z kilkoma rodzajami mięsa, otulona serem
i polana piwnym sosem w towarzystwie frytek. Kompletnie nie podejrzewałam, że kuchnia portugalska może być tak ciężka.
Jakkolwiek przy tym wyśmienita, mój organizm dziękuje za doładowanie go witaminami w postaci świeżych warzyw i owoców.
Teraz wracam do projektów, a dłużą relację mam nadzieję zaprezentować tu przy najbliższej wolnej chwili.
 

10 komentarzy:

  1. A ja odliczam już miesiące, tygodnie, dni ... Do erasmusa, ale do upragnionego początku :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat owoce i warzywa są obiektem mojej zazdrości względem krajów śródziemnomorskich ;)
    Jaglanki robisz zawsze świetne :P

    OdpowiedzUsuń
  3. super mieszanka! u mnie są takie tylko w Rosmannie :c

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasza jaglana u ciebie jak zwykle podana bez zazutów <3

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna przygoda! poznawać nową kulturę, ich zwyczaje, jedzenie, miejsca, język - to na pewno jedno z moich celów :) Portugalię chętnie bym zobaczyła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej! Mam pytanie odnośnie oleju kokosowego, którego dość często używasz...np do prażenia kaszy jaglanej. Pisałaś, że tylko nierafinowany posiada ten zapach typowy dla kokosu. A ja dostałam od mamy taki olej firmy house of asia do smażenia (http://www.kmdelikatesy.pl/node/61567). I nie wiem bo nigdzie nie pisze czy jest nierafinowany zimnotłoczony czy nie... Wiesz coś może na jego temat? Czy on sie nada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I przy okazji pozwolę sobie jeszcze spytać: jak zrobiłaś miód cynamonowy? W sensie z jakiego miodu czy np. wielokwiatowego i w z jakich proporcjach dodawałaś cynamon? I tak samo ciekawi mnie czy miód kakaowy też sama robiłaś- jeśli tak, to też w jaki sposób...
      Przepraszam, że tak męczę, pozdrawiam i życzę udanej końcówki Erasmusa ;)

      Usuń
    2. Tak, kupuję zawsze nierafinowany ze względu na jego kokosowy aromat. Może być to jednak jakikolwiek inny, bo czemu nie? :) Jeśli aromat jest mało wyczuwalny prawdopodobnie jest to olej rafinowany, ale jak najbardziej nadaje się do wszystkiego tak samo jak i nierafinowany.
      Miód użyłam jaki miałam akurat pod ręką. Ten akurat dostałam z domowej pasieki od znajomych. Wydaje mi się, że jest to miód gryczany, ale może być to każdy inny połączony w proporcji jaką uważasz za odpowiednią. Ja się na tym nie skupiałam, po prostu połączyłam miód z cynamonem i kakao. :)

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo za życzenia. Wczoraj właśnie wróciłam do Polski, dlatego ostatnio nie byłam tu za bardzo obecna. Chciałam bardziej wykorzystać ostatnie dni, więc nawet nie opublikowałam postu z Portugalii, ale postaram się jak najszybciej wszystko nadrobić. :)

      Usuń