wtorek, 14 stycznia 2014

_351 budyniowa jaglanka o smaku krówki

Kasza jaglana na mleku z budyniem krówkowym, bananem, datylami medjool oraz masłem z nerkowców
Millet with milk and toffee custard powder, banana, medjool dates and cashew butter

 
Za oknem jeszcze szaro, szybkie zdjęcie przy sztucznym świetle odstraszające swoim widokiem, jednak przy 
kolejnym déjà vu, gdy owo śniadanie jedzone jest trzeci raz z rzędu, nie sposób tego nie uwiecznić. 

12 komentarzy:

  1. Świeże daktyle ? Ile ja bym dała aby ich spróbować ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam, to połączenie musiało smakować genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie tu nic nie odstrasza... Śniadanie cudowne, idealne na szarość za oknem. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. skąd wzięłaś te wspaniałe daktyle?
    no i co tu może odstraszać? ja rzuciłabym się na Twoje śniadanie nawet teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak robisz kaszę na słodko? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku wyglądało to tak: 1/2 szkl. kaszy jaglanej (100g) uprażyłam chwilę na maśle po czym zalałam szklanką mleka. Kiedy większość mleka wyparowała dodałam pokrojonego w plasterki banana, kilka daktyli oraz 2 łyżeczki budyniu rozrobionego w 1/2 szkl. mleka. Całość gotowałam jeszcze chwilę, do zgęstnienia masy, a następnie podałam z dodatkami. Schemat zawsze jest ten sam: 1/2 szkl. kaszy, uprażona, ugotowana na szklance mleka czy innego płynu, razem z dodatkami bądź dodane oddzielnie. :)

      Usuń
  6. nie ma nic lepszego jak zacząć ponury dzień tak smacznym śniadaniem!
    najbardziej ciekawi mnie różnica w smaku świeżych daktyli a suszonych, czy smakują podobnie? które według Ciebie są lepsze?

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja mam pytanie z innej beczki... Od dłuższego czasu inspirujesz mnie również w kwestii innych posiłków prócz śniadania, np. bardzo podobają mi się twoje pomysły na obiady. I tak przeglądałam sobie całe archiwum twojego bloga i chętnie zrobiłabym sobie kaszę jaglaną w sosie beszamelowym jaką robiłaś o tu: http://morning-fairy.blogspot.com/2013/07/293-migawki-z-poczatku-wakacji.html. Czy mogłabyś mi zdradzić proszę jak robisz porcję beszamelu dla jednej osoby tak na raz tylko dla siebie do obiadu? Czy na przykład do marchewki z groszkiem jak robiłaś o tu: http://morning-fairy.blogspot.com/2013/08/324-wypiek-gryczany-z-kokosowym-karmelem.html
    Byłabym baaaaaaaardzo wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne. Rzadko się to zdarza, ale jeśli przyrządzam tylko jedną porcję rozpuszczam w garnuszku porządny kawałek masła, po czym dodaję rozrobioną w szklance mleka łyżkę mąki ziemniaczanej czy zwykłej pszennej (tudzież czasami kukurydzianej). Całość gotuję do zgęstnienia sosu, doprawiam solą, pieprzem i gałką muszkatołową do smaku oraz dodaję porządną garść startego żółtego sera czy parmezanu, jeśli owym prosperuję. :)

      Usuń
  8. cóż to za zdjęcie! marzę o tych smakach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie chciałabym spróbować świeżych daktyli! Miałaś ostatnio pyszne śniadanka ;)

    OdpowiedzUsuń