poniedziałek, 26 sierpnia 2013

_336 scones ze strączkami w roli głównej

Owsiane scones z ciecierzycy z bananem i masłem orzechowym podane z ricottą, dżemem z czarnej porzeczki i borówkami
Oat chickpea scones with banana and peanut butter served with ricotta, black currant jam and blueberries

12 komentarzy:

  1. Wiesz, zrobiłam dziś Twój pudding jaglany. Wyszedł przepyszny, dziękuję :)
    Proszę o przepis na scones! Akurat mam w domu mąkę z ciecierzycy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam się przydać. :D
      Tu akurat nie wykorzystałam mąki, a ugotowaną ciecierzycę, ale już podaję. :)

      Porcja ze zdjęcia:
      1 szkl. ugotowanej ciecierzycy
      1/2 szkl. płatków owsianych
      3 łyżki masła orzechowego
      1 banan
      szczypta sody

      Połowę płatków owsianych zmielić na pył. Ciecierzycę zblendować razem z bananem i masłem orzechowym, a następnie dokładnie połączyć z płatkami owsianymi (zmielonymi i tymi w całości) oraz sodą. Zwilżonymi dłońmi uformować niewielkie "bułeczki" i piec (można także przyrządzić je na patelni). Ja piekłam je w kombiwarze halogenowym ok. kilkunastu minut w max. temperaturze.

      Usuń
    2. można czymś zastąpić masło orzechowe? mam nie uczulenie! :/ :(

      Usuń
    3. Chodzi o orzechy ogólnie czy fistaszki? Myślę, że musiałyby dobrze smakować także z nutellą czy jakimś podobnym kremem czekoladowym. :) Ten dodatek jest jednak w tym wypadku głównie dla smaku, więc możesz go pominąć. W takim wypadku ja pewnie bym wbiła jakieś jajko i zostawiła je takie owsiano bananowe. :)

      Usuń
    4. Jedna szklanka ugotowanej ciecierzycy, czyi ile gram około zużyłaś? Chciałabym je zrobić, ale zastanawiam, ile surowych ziaren powinnam ugotować.

      Usuń
    5. Przykro mi ale nie mam pojęcia. :) Ugotowałam kilka dni temu w szybkowarze całą ciecierzycę jaką miałam w domu, a kupiłam kiedyś na ryneczku na wagę ponad 0,5 kg. Ciecierzyca po namoczeniu dość znacznie się powiększa, więc pewnie z 1/2 szkl. suchych ziaren będzie potrzebna. W każdym bądź razie polecam namoczenie i ugotowanie większej ilości, jedna zabawa, a reszta na pewno przyda się do obiadu czy kolacji. :))

      Usuń
    6. Ugotowałam więcej, odmierzyłam szklankę, część dodałam do obiadu- także jutro z pewnością zrobię! :)) Piekłam kiedyś ciasto z ciecierzycy, coś na kształt fasolowego brownie, niestety wyszedł mi z tego bardziej 'pasztet czekoladowy', aniżeli ciasto... od tej pory trochę się do tego strączka na słodko zraziłam. Te scones wychodzą miękkie w środku, czy zbite i dobrze wypieczone jak normalne bułeczki? I czy masa przy formułowaniu kleiła się do rąk? Przepraszam, że tak dociekam, ale chciałabym, żeby wyszły dobre. :D

      Usuń
    7. I jak długo oraz w jakiej temperaturze piekłabyś je w piekarniku?

      Usuń
    8. Masa nie kleiła się do rąk, ale w razie co takie bułeczki zawsze formuję zwilżonymi dłońmi. Powiem Ci, że ja kiedyś także podjęłam się próby fasolowego brownie, tak wychwalanego niczym klasyczny wypiek. I chociaż ciasto przypominał, w smaku na tyle dominowała mi i tak fasola, że nigdy więcej nie poważę się tak bezcześcić tego wspaniałego wypieku, mimo że strączki uwielbiam. Cieciorka jako jedyna ze strączków smakowo bardzo mi odpowiada przy mniejszych wypiekach. Chociaż bułeczki klasycznych nie przypominały, dla mnie były miękkie i zbite zarazem, jednak chrupiące z wierzchu. W piekarniku pewnie piekłabym je troszkę dłużej niż kilkanaście minut i w 180st. jak większość wypieków. :))

      Usuń
  2. Twoje śniadanie jak zwykle baardzo pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem otwarta na nowe smaki, a te scones zdecydowanie były dobrym pomysłem na pierwszy raz z ciecierzycą :) pewnie są pyszne, zresztą jak każdy twój wyrób ;*

    OdpowiedzUsuń