środa, 14 sierpnia 2013

_324 wypiek gryczany z kokosowym karmelem

Bananowy wypiek gryczany z kruszonym ziarnem kakao podany z kokosowym karmelem, morele
Banana buckwheat bake with cacao nibs topped with coconut caramel, apricots


Dawno zapomniany, nigdyś nagminnie pieczony śniadaniowy wypiek. Dzisiaj jeszcze
 lepszy, bo w towarzystwie słodkiej karmelowej polewy z mocno kokosową nutą.

Pozostałe posiłki w ramach [ W I A W ]

 
Chłodnik pomidorowo-arbuzowy podany z ricottą i arbuzem

Jagodowo-waniliowy wegański sernik z nerkowców, winogrona, Inka z mlekiem

Pieczony łosoś pod kalafiorowym puree podany z białym ryżem oraz marchewką z groszkiem w sosie beszamelowym

Cinnamon rolls

Ich nie było dzisiaj w planach jednak telefon z prośbą mamy o upieczenie jakiś
 drożdżowych bułeczek przyczynił się do ich powstania. No i dopomógł jeszcze
brak jajek, gdyż pierwotnie miały być drożdżówki z malinami i kruszonką.
One będą następne, teraz wystarczy chrupiący cukier z cynamonem.

Kalafiorowy "mac&cheese"

Na wzór tego z nerkowców, z kalafiorowym "ryżem".


18 komentarzy:

  1. karmelowa polewa? ależ teraz mam ochotę na karmel!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Trzeba będzie coś z tym zrobić... :D

      Usuń
  2. Można poprosić i przepis na wypiek i na karmel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej. :)

      /Wypiek/:
      1/2 szkl. kaszy gryczanej niepalonej
      3 łyżki kruszonego ziarna kakao
      1 mały banan
      1 jajko
      odrobina mleka (do konsystencji gęstej śmietany)
      szczypta sody
      + masło bądź inny tłuszcz

      Kaszę i 2 łyżki kakao zblendowałam na pył. Banana zmiksowałam z jajkiem, połączyłam z suchymi składnikami, w tym pozostałą łyżkę kruszonego kakao (niezblendowaną), i dolałam mleka do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Masę przełożyłam do uprzednio wysmarowanego tłuszczem naczynia do zapiekania i piekłam ok. 30 minut w rozgrzanym do 180st. piekarnika.

      /Karmel/:
      1 porządna łyżka cukru (ja użyłam z palmy kokosowej, świetnie sprawdzi się także cukier trzcinowy)
      2 łyżki (również czubate) śmietanki kokosowej

      Mleczko należy uprzednio schłodzić w lodówce i do garnuszka przełożyć stężałą na górze puszki śmietankę (bez wody), a następnie zagotować. Dodać łyżkę cukru, mieszać energicznie do jego rozpuszczenia i stężenia karmelu.

      Usuń
    2. Myślisz, że mogłabym zstąpić surowe kakao zwykłym? Ile wówczas musiałabym go dodać (plus ewentualnie gorzka czekolada), aby uzyskać podobny efekt? No i jaką poleciłabyś mi kaszę do tego wypieku zamiast gryczanej niepalonej? (mam tylko paloną- boję się jej charakterystycznego aromatu w połączeniu z bananem). Przepraszam, że tak Cię zasypuje pytaniami, ale mam ogromną ochotę na to 'ciastko', ale nie jestem w posiadaniu ziaren kakaowca. Swoja drogą, to taka jakby czekolada 100%?

      Usuń
    3. Takiego już zmielonego gorzkiego kakao dałabym łyżkę. I kilka kostek posiekanej gorzkiej czekolady, jeśli masz taką ochotę. :) Ja po prostu sama zmieliłam ziarno na kakao i dodałam jeszcze w całości by fajnie chrupało przy jedzeniu. Czekolada jednak się rozpuści (też będzie fajny efekt brownie), więc jeśli zależy Ci na chrupkości może dosyp jakiś orzechów? Niedbale zmielona kasza też fajnie chrupie. Ziarno kakao to powiedzmy właśnie tak jakby 100% czekolada. Oczywiście takie ziarno musi być specjalnie obrobione, dlatego mimo wszystko smak tych chrupiących ziaren jest trochę inny. Co do kaszy, to jaglana także fajnie się sprawdza w takim wypieku. Jest również dość neutralna w smaku i pieczona przyjemnie chrupiąca.

      Usuń
  3. Uwielbiam karmel, więc przepis zapisuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kokosowy karmel? Zapisuję! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. najbardziej zaciekawił mnie ten kokosowy karmel *-* bomba !

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak, kiedyś często widywałam u Ciebie ciastka gryczane.

    Ach, te kruszone ziarno kakao tak cudnie brzmi <3

    OdpowiedzUsuń
  7. kokosowy karmel! geniusz. wypiek też, gryczana z kakao nabiera charakteru, zapisuję przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo, bardzo interesujący wypiek! :) Wychodzi 'miękki', puszysty czy bardziej jak kruche ciastko? Myślisz, że mogłabym użyć kaszy gryczanej palonej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, wszystkie kasze zmielone na mąkę się nadają. Jeśli spojrzysz w pozostałe wypieki zobaczysz także takie z kaszy jaglanej, komosy ryżowej czy też ryżu. Jednak smak w przypadku użycia kaszy gryczanej palonej na pewno będzie inny. Ma ona swój charakterystyczny smak, bardziej wyrazisty niż w przypadku jej surowych, niepoddanych obróbce ziaren.

      Usuń
  9. wygląda niesamowicie smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz świetny jadłospis :)
    A jak zrobiłaś ten Kalafiorowy "mac&cheese", bo mnie zaciekawił?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak w zalinkowanym przepisie tylko zamiast nerkowców użyłam kalafiorowego "ryżu" podsmażonego z czosnkiem i przyprawami oraz dodatkowo sos wzbogaciłam o tahinę. :)

      Usuń
  11. Podziwiam Cię za ten (... i każdy inny) inspirujący urozmaicony jadłospis :) i proszę o przepis na Jagodowo-waniliowy wegański sernik z nerkowców

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spód: kilka dużych daktyli medjool, 1/2 szkl. orzechów (u mnie migdały) oraz odrobina wiórek kokosowych

      Wszystkie składniki wrzucić do malaksera, zmielić i wyłożyć na spód sernika.

      Masa: 1 szkl. nerkowców (lepiej jakby było więcej, ja akurat nie miałam przez co sernik wyszedł mi trochę płaski), ziarenka z laski wanilii, sok z 1 cytryny, 1/3 szkl. oleju kokosowego, 1/4 szkl. syropu z agawy (może być miód jeśli nie trzymamy się tego by sernik był wegański), 1 szkl. jagód

      Nerkowce namoczyć na noc. Rano odcedzić, dokładnie zmiksować z sokiem z cytryny, olejem kokosowym syropem z agawy bądź miodem oraz ziarenkami z laski wanilii. Niespełna 2/3 masy wyłożyć na spód, a pozostałą część zmiksować z jagodami. Jeśli jagodowa masa była by bardzo rzadka można dodać jeszcze odrobinę oleju kokosowego (sernik będzie schładzany, więc jego dodatek zwiąże bardziej masę). Gotowy sernik wkładamy do zamrażarki aż wszystkie składniki się "zwiążą". Przed podaniem dobrze jest odczekać ok. 30 minut, chociaż ja potrafiłam zjadać go od razu po wyjęciu z zamrażarki. :))

      Usuń