piątek, 2 sierpnia 2013

_316 chrupiące placki z granolą

Placki z domową pomarańczową granolą podane z twarożkiem wiejskim i morelami
Orange granola pancakes served with cottage cheese and apricots

Dokładnie rok temu, podczas wizyty w sklepie M&S skusiłam się na zakup pomarańczowej granoli. 
Niezwykle smaczna, najlepsza z kupnych jakie do tej pory jadłam, nie mniej jednak na tyle droga, że przy 
jej błyskawicznym zniknięciu, kolejny zakup byłby zbyt dużym obciążeniem dla portfela. Przed 
wyrzuceniem opakowania przepisałam skład granoli i postanowiłam, że kiedyś odtworzę jej smak. 
Tak więc zdobywając kilka dni temu ostatni składnik, olejek pomarańczowy, wreszcie zabrałam się za 
jej pieczenie. Podążając jak najdokładniej za składem pierwowzoru nie szczędziłam swoich drobnych 
modyfikacji. W całym domu, od momentu pieczenia, unosił się przyjemny cytrusowy aromat. Upieczona 
granola, wyjadana prosto ze słoika do chrupania przed telewizorem, zalewana zimnym mlekiem czy 
jedzona z serkiem wiejskim i owocami ledwo przetrwała do rana, której resztki wylądowały w 
najbardziej chrupiących plackach jakie jadłam.



9 komentarzy:

  1. Nie ma to jak domowa granola ;D
    Z cytrusami brzmi kusząco ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Można prosić przepis na granolę i placuszki ? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne. :)

      /Placki/
      1/3 szkl. mąki orkiszowej pełnoziarnistej
      1/3 szkl. granoli
      1 jajko
      ok. 150g jogurtu greckiego 10%
      1/3 łyżeczki sody

      Wszystkie składniki wymieszać i smażyć na rumiano z obu stron.
      Placki dzisiaj nie tylko "chrupały" od granoli, ale samo ciasto po brzegach zrobiło się jak wafelek. Może dlatego, że dzisiaj trochę mi się śpieszyło i ustawiłam na większą moc indukcję. Jednak mimo wszystko od siebie polecam dodawanie "tłustszych" płynów do placków. Od nich placki niewątpliwie wychodzą puszystsze, a zarazem chrupiące. :)

      /Granola/
      1 i 1/2 płatków owsianych
      1/2 szkl. płatków jęczmiennych
      1/2 szkl. płatków z ryżu brązowego (nie błyskawiczne, ale te typu cornflakes; w razie braku ryżowych można właśnie ich użyć; pomijać w ogóle odradzam, bo upieczone jeszcze lepiej chrupią)
      1/3 szkl. płatków kokosowych
      kilka łyżek kaszy jaglanej
      3 łyżki oleju rzepakowego
      3 łyżki miodu
      1 łyżka ekstraktu pomarańczowego
      sok z pomarańczy

      oraz dowolne bakalie i nasiona (u mnie jak w składzie granoli z M&S słonecznik, rodzynki oraz suszone maliny)

      Piekarnik rozgrzać do 170st. Wymieszać razem wszystkie suche składniki, po czym połączyć je ze składnikami mokrymi. Całość przełożyć na wyłożoną pergaminem blachę. Piec ok. 40 minut do zrumienienia i wyschnięcia składników. W międzyczasie kilkakrotnie przemieszać. Następnie dodać bakalie, wymieszać i piec jeszcze około dobrych 10 minut. Zostawić do przestygnięcia w uchylonym piekarniku. Uwaga, w międzyczasie może sporo zniknąć. :))

      Usuń
  3. dodasz przepis na granolę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam po przepis komentarz wyżej. :))

      Usuń
  4. Granola wygląda bajecznie, Twoja pewnie lepsza niż sklepowa :D

    Bardzo smakowite <3

    OdpowiedzUsuń
  5. to ja się mobilizuję i piekę swoją granolę;) Zainspirowałaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze, że już jest przepis na tą pyszną granolę :) placuszki z jej dodatkiem pewnie znakomite ! zresztą jak każde twoje śniadanie ;D

    OdpowiedzUsuń