środa, 26 czerwca 2013

_288 słodka jaglanka jak ulepek

Kasza jaglana z patelni z mlekiem, bananem oraz daktylami podana z ricottą, truskawkami, czereśniami,
złotymi jagodami peruwiańskimi oraz nerkowcami
Skillet millet with milk, banana and dates topped with ricotta, strawberries, cherries,
 peruvian golden berries and cashews


Pozostałe posiłki w ramach [WIAW]

Sezamowy gofr z mozzarellą, pomidorem, oregano oraz olejem z pestek dyni; pomidorki koktajlowe

Zapiekane puree ziemniaczane z serem i porem; gulasz wołowy w sosie pomidorowym z ajwarem, papryką, pieczarkami i porem

Kruche ciasto z rabarbarem i daktylami z kokosową kruszonką, jogurt grecki z czereśniami i prażonymi płatkami kokosowymi

Zupa krem z ciecierzycy z makaronem durum podana z pietruszką i olejem z pestek dyni


Ponownie kruche ciasto. Szczerze polecam wykorzystanie tego przepisu póki sezon na rabarbar wciąż trwa.
Od siebie dodałam tylko kokosową kruszonkę. Część masła zastąpiłam olejem kokosowym, a część mąki
wiórkami kokosowymi. Na umilenie ostatnich dni sesji. Chociaż z pomocą znajomych znika już ostatni kawałek.



14 komentarzy:

  1. Ulepkowa? I z patelni?!
    Jeju, to musiało być pysze. Uwielbiam jaglankę! Jak ją zobiłaś? Mów mi natychmiast i zdradź, czy lepsza w takiej, czy tradycyjnej wersji z garnka :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu, bo robiłam ją tak samo jak w garnku, ale smakowała mi bardziej. :) Ulepkowa się troszkę zrobiła przez dodatek banana i niezwykle mięsistych daktyli medjool, ale same ziarenka przez uprzednie uprażenie zachowały swój kształt i zwartą strukturę.

      100g kaszy jaglanej
      ok. 300ml mleka
      1 łyżka oleju kokosowego
      1 banan
      3 duże daktyle medjool

      Na patelni rozpuściłam olej kokosowy i uprażyłam na nim kaszę jaglaną. Następnie kaszę zalałam szklanką mleka, a gdy większość została wchłonięta podlałam jeszcze mlekiem oraz dodałam 2/3 pokrojonego w kostkę banana (resztę zostawiłam do podania) i daktyle. Smażyłam/gotowałam do całkowitego wchłonięcia płynów i miękkości banana. :)

      Usuń
    2. O ciekawy pomysł, będę musiała spróbować! Wygląda przepysznie z takimi dodatkami :)

      Usuń
    3. Jeju uwielbiam Cię za te normalne porcje śniadaniowe, a nie np. "dwie łyżki płatków", "dwie łyżki kaszy".
      Reszta posiłków super inspirująca :)

      Usuń
  2. To wygląda TAK pysznie, że chyba z dziesięć minut gapiłam się w to zdjęcie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię wszelkie takie pyszne ulepkowe dania, t jaglanka jest super !

    OdpowiedzUsuń
  4. jaglanka z patelni ? pierwsze słyszę :)
    pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. deserkowe śniadanie zawsze ok! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ale ty przepysznie jesz! :) mogłabyś powiedzieć, jak zrobiłaś to zapiekane puree? ogólnie nie przepadam za ziemniakami, ale czuję, że w takiej wersji by mi posmakowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ugotowane także nabierają dla mnie smaku tylko z jakimś sosem gulaszowym czy wiosennie podane z mizerią i sadzonymi jajkami. Za to zapiekane ubóstwiam w każdej formie. Ta wersja również bardzo mi zasmakowała. Do ugotowanych ziemniaków dodałam masło i odrobinę mleka. Na patelni rozpuściłam trochę masła i zeszkliłam na nim pora. Następnie wymieszałam go z ziemniakami oraz startym sera. Przełożyłam do kokilki, wierzch posypałam parmezanem i zapiekałam ok. 30 minut w 180st. Wierzch musi się ładnie zarumienić. :)

      Usuń