sobota, 1 czerwca 2013

_263 improwizowane placki piña colada i upominek na "Dzień Dziecka"


Kokosowe placki jęczmienne na soku ananasowym podane z truskawkami, prażonymi płatkami kokosowymi 
oraz malinowym masłem orzechowym z kawałkami czekolady
Coconut pineapple barley flakes pancakes served with strawberries, roasted coconut flakes 
and raspberry peanut butter with chocolate drops


Improwizowane placki powstały w wyniku postępującej to coraz bardziej sklerozy i wczorajszego braku zakupu mleka. 
W lodówce na szczęście stał otwarty sok ananasowy, który czekał na swoje wykorzystanie. Placki soczyste, 
słodkie z chrupiącymi płatkami kokosowymi, przenoszące na chwilę w świat tropików w ten, bynajmniej u mnie, 
pochmurny dzień. Podane z pierwszymi polskimi truskawkami. Na ten smak warto było czekać. 


Dzisiaj p i e r w s z y   d z i e ń   c z e r w c a  i pewnie przez każdego nawet "dorosłego"chętnie świętowany
"Dzień Dziecka". Ja sama czasami chętnie wróciłabym do lat dzieciństwa i została tam na dobre. Czas jednak upływa
nieubłaganie, a ja umilam sobie ten dzień zamówionym w ramach rozpusty masłem orzechowym. Niestety ze względu 
na cenę na taką rozpustę więcej sobie nie pozwolę, chociaż smarowidło to jest naprawdę genialne, dlatego chętnie 
oddam w dobre ręce kupon zniżkowy na następne zakupy na http://cosslodkiego.com.pl/ w wysokości 10%. Pierwszej 
osobie, która zgłosi swoją chęć zakupów (proszę tylko o pewność zakupów, by nie uniemożliwić innej osobie tańszej 
ich możliwości) prześlę numer kodu kuponu. Zakupy w tym sklepie szczerze polecam. Chciałam zakupić masło i kilka 
czekoladek Reese's, jednak mogłam zminimalizować koszta, bo dostałam je gratis. Najtańsza przesyłka paczkomatem 
także nie była zbyt obciążająca, do tego bardzo sprawna, zatem raz na rok można sobie pozwolić na taki wydatek.

30 komentarzy:

  1. już od dawna czaję się na to masło, ale cena odstrasza. :P
    na tych plackach musiało smakować genialnie *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Kokos, ananas, truskawki... Wspaniale zaczęłaś ten dzień :) Może to niekoniecznie naleśniki, a bardziej placki, to idea kręcenia się przy patelni została zachowana!
    Chyba wyruszę dziś na poszukiwanie truskawek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widzę, że dzisiaj jakaś wielka akcja smażenia naleśników. Niestety zauważyłam to dopiero teraz, czyli trochę za późno żeby dołączyć do Waszego wielkiego, wspólnego, blogowego śniadania. Chociaż dzień długi i naleśniki mogą się jeszcze pojawić. Tylko niech pójdę do sklepu po mleko. :))

      Usuń
  3. pyszne te Twoje dzisiejsze placki. zazdroszczę tego masła bardzo mocno!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam , ale pysznie ! ♥
    Wczoraj zastanawiałam się nad zakupem tego masła .;)
    Czy mam jeszcze szanse na kupon ? ;*
    Miłego dnia ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej, jeśli chcesz zrobić zakupy na ich stronce chętnie podam Ci numerem tego kuponu. Poproszę tylko o maila. :)

      Usuń
    2. maniaa.chocolate.98@op.pl
      Jejku, jak się cieszę, dziękuję ! :)
      I podpisuję się pod anonimami z dołu- blog jest genialny. Chyba nabijam Ci połowę całkowitej dziennej liczby wyświetleń , aktualizując rano po 1000000 i mrucząc ,,no może już jest coś nowego, no może jest, no na pewno jest, ehh,spróbujmy jescze raz.."

      Usuń
    3. Wysłałam na maila. :))

      Usuń
  5. witaj :)
    kiedyś pozostawiłam już u ciebie komentarz, że twój blog jest najlepszym że wszystkich i uważam tak w dalszym ciągu. jesz tak smacznie, kolorowo i zdrowo, że nie wyobrażam sobie, abyś mogła zniknąć.
    z związku z tym chciałabym złożyć ci propozycje. czasami, kilka razy do roku dostaje że Stanów oryginalne Reese'sy. byłabym niesamowicie szczęśliwa, gdybym mogła przesłać część z nich tobie. nie wiem, kiedy będę miała ich kolejna dostawę, ale powiedz co o tym myślisz?
    Ola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak mi miło! :)) Jeśli byłaby taka możliwość byłabym przeszczęśliwa. :)

      Usuń
  6. i jak to masło, pyszne ? kuszące jest ;)
    pyszne placuchy zrobiłaś, z tymi truskaweczkami idealnie <3
    udanego dnia ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak pysznie dzisiaj świętujesz:)
    Grube placki, truskawki i to masło. Nic więcej o poranku nie trzeba:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wiem, ze jakoś na dniach mam dostać paczkę, ale nie wiem, czy akurat będą te słodycze... jeżeli będą, odezwę się do ciebie na maila, po adres. jeżeli nie będzie, odezwę się wtedy, kiedy będę je miała :)
    a butterfinger miałas okazję spróbować? jeżeli lubisz, nie ma problemu z ich przesłaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie. Ten zakup to była moja pierwsza styczność z amerykańskimi produktami. Na początku semestru starałam się o wyjazd na Work & Travel z CCUSA, bo słyszałam że to fajna akcja by zapracować sobie na pobyt a Ameryce, jednak praktyki wakacyjne pokrzyżowały mi plany. Znajoma wciąż wybiera się w te wakacje i łudzę się, że może między pracą, uda mi się uprosić ją o jakieś małe zakupy. Szczególnie marzy mi się coś z wyrobów Justin's http://www.justins.com/. :)

      Usuń
  9. Świetne placki! Idealne na taki dzień jak dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. improwizacja zawsze dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, robiłam dziś jajko w koszulce tak jak kiedyś napisałaś bodajże pod śniadaniem z goframi i szparagami. Faktycznie robi się to dość prosto, a zawsze wydawało mi się że to czasochłonne;) ale miałam problem żeby oderwać folie od jajka... Niestety prawie mi że rozerwało żółtko. Jak Ty sobie z tym radzisz? myślisz że zwykły śniadaniowy woreczek foliowy by się lepiej nadał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam póki co zawsze tylko folii spożywczej. Jajko wkładałam do wrzącej wody (wyraźne duże bąble), białko prawie natychmiast się ścina i nie miałam później problemu z oderwaniem jego od folii. Fakt trzeba być delikatnym, jeśli jajko jest z płynnym żółtkiem i ma się uchować przez chwilę w całości. Nasmarowałabym folię trochę jakimś tłuszczem, olejem czy masłem, jeśli jajko naprawdę ciężko Ci odchodziło. Czasami sama tak przygotowuję jajko, póki co robiłam to tylko dla walorów smakowych, dosypując czasami do woreczka także różne przyprawy. :)

      Usuń
  12. przepraszam, ze nie odpisuje pod twoim komentarzen, ale na telefonie jakoś ta funkcja zawodzi.
    nigdy nie dostałam tych rzeczy z podanej przez ciebie strony, wiem przykro mi, ale nie mogę przesłać ci takich... inną sprawą jest, że nigdy też nie zamawiam żadnych słodyczy że Stanów, po prostu rodzina wysyła to, co chce. ale często są ressesy w formie babeczek i butterfinger z tych bardziej pożądanych. bo marsy, snickersy to żadna nowość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nawet tego nie oczekuję! :) Po prostu na jakiś stronach zagranicznych natknęłam się na produkty tej firmy i postanowiłam kiedyś ich spróbować. Zresztą Twój gest i tak przerósł moje najśmielsze oczekiwania, a rodzina na pewno wie co tam jest najlepsze i co Ci wysłać. :))

      Usuń
  13. Jako inny anonim ceniący Twoją inwencję twórczą w komponowaniu dań i łączenia smaków, bardzo proszę o radę! Udało mi się dorwać szparagi, ale nie do końca wiem, jak mogłabym je wykorzystać jako składnik dania obiadowego. Może to komiczne, ale w życiu nie jadłam szparagów! Z czym najbardziej lubisz je podawać? Czy jest istotna różnica między białymi, a zielonymi?

    I jeszcze jedno: nie opuszczaj blogosfery!!! :))) moim zdaniem ŻADEN inny blog nie dostarcza takiej lawiny pomysłów co Twój. Wypróbowałam mnóstwo Twoich przepisów, które nie tylko pokochałam ja, ale zaraziłam również nimi swoich bliskich. :)
    Swoja drogą dziwi mnie, że nikt nie poinformował Cię o tej akcji na Dzień Dziecka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie komiczne. Moje pierwsze szparagi zjadłam dopiero w zeszłym roku, które to przywiozłam z Hiszpanii, bo były tam zdecydowanie tańsze, a u nas wcześniej cena zawsze mnie odstraszała. Dopiero jak sezon się rozkręcił ceny zrobiły się bardziej przyziemne. Co do smaku jest on dość zbliżony. Skojarzył mi się w obu przypadkach odrobinę z surowymi strączkami groszku cukrowego, przy czym wydaje mi się, że białe są delikatniejsze. Co do dań obiadowych polecam szparagi zapiekane z szynką parmeńską i kurczakiem, zaś dzisiaj np. z białymi szparagami zrobiłam zupę krem i risotto. Risotto mogę dołączyć do jutrzejszego postu, bo akurat zostało uwiecznione. Oba wykorzystania również polecam.
      Co do Dnia Dziecka, mój blog w porównaniu do reszty wydaje mi się naprawdę mało odwiedzany. Dziwię się wielce i tak za Wasze miłe komentarze, że komukolwiek przydaje się to co robię. Sama mam na niego naprawdę mało czasu i czasami bardzo mi szkoda, że w większości ogranicza się to tylko do dodania zdjęcia, które może kogoś zainspiruje.

      Usuń
    2. Bardzo będę wdzięczna również za dodanie przepisu. :) Akurat mam białe, a dobre risotto uwielbiam. Dziękuję za propozycje, na pewno wykorzystam.
      Dla mnie większość blogów to swego rodzaju dziennik śniadań, nic nowego, nic odkrywczego. Twój bardzo się wyróżnia, naprawdę z ogromną przyjemnością zaglądam do Ciebie na co dzień!

      Usuń
    3. Jeżeli mogę coś doradzić to polecam szparagi w takiej zwykłej formie: ugotowane, i polane bułka tarta z masłem. Najlepszy dodatek do obiadu! Ja mam szparagi w ogródku więc od dzieciństwa regularnie w okresie wiosenno letnim goszczą u mnie na stole i szczerze mówiąc nigdy ich nie jadłam w innym wydaniu niż to powyżej. Ale chyba popróbuje nowych smaków:)

      Usuń
    4. Bardzo dziękuję! Często dodaję do posiłków tak po prostu ugotowane szparagi, ale nie pomyślałam nigdy o okraszeniu ich bułką tartą z masłem. Póki co traktowałam tak tylko kalafiora, brokuły, brukselkę oraz fasolkę szparagową, więc czemu by i nie spróbować ze szparagami. :))

      Usuń
  14. cieszę nie niezmiernie z faktu, ze moge sprawić ci małą przyjemnosc :) potraktuj to jako podziękowanie za twój czas poświęcony temu blogowi.
    oczekuj ode mnie wiadomości na maila, bądź komentarza. do "usłyszenia"! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja chyba zajmę się propagandą twojego blog, bo rzeczą niezrozumiałą dla mnie jest jego niepopularnosc co nijak ma się do jego jakości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj mam prawdziwy "Dzień Dziecka", tyle miłych słów nie otrzymałam jeszcze do żadnego śniadania. :)) I naprawdę wystarczą mi Wasze, ja muszę robić "stety" projekty... :D
      Chociaż może powinnam wpleść gdzieś kucharzenie w swoje przyszłe życie, bo bardzo to lubię.

      Usuń
    2. Ja też się podpisuję pod tymi wszystkimi pochwałami na temat Twojego bloga. Reszta śniadaniowców codziennie pokazuje to samo lub w nieco innej odsłonie a Ty zawsze, ZAWSZE czymś zaskakujesz!:) Nawet najzwyklejsza owsianka nigdy nie jest u Ciebie zwykła;) i wgl Twój blog ma super klimat wiec nic nie zmieniaj!:) przez to jest rozpoznawalny, nie jak reszta klony klonów...

      Usuń