niedziela, 26 maja 2013

_257 Kortowiada


Zdecydowanie tego potrzebowałam. Dwa dni oderwania od rzeczywistości. Bez komputera i zamartwiania się projektami. 
Kortowiada. Moja pierwsza wizyta w tym oto miasteczku studenckim. Wrażenie jak najbardziej pozytywne, a same juwenalia 
o wiele ciekawsze niż te trójmiejskie, a szczególnie "Technikalia" na mojej uczelni. 

Do śniadań wolę się nie przyznawać. Całość sponsorowana przez hektolitry cedwahapięćoha, 
więc każdy student na pewno domyśla się jak to wyglądało.

Jednak, żeby i główny punkt tutejszych publikacji został zachowany oto moje najnowsze odkrycie tego weekendu, 
którym wieńczone było każde śniadanie, obiad oraz kolacja, Mississippi Mud Pie Marthy Stewart. Kruchy spód z ciasteczek 
Oreo, niezwykle czekoladowy krem, domowy czekoladowy budyń, a całość przekryta ubitą kremówką. 
Polecam wszystkim miłośnikom czekolady.


5 komentarzy:

  1. To ciasto ma genialną nazwę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasto swietne ;)
    Czasami warto sie wylaczyc i puscic w wir zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. studiujesz na PG? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze nie wiem jak to jest być studentem , dowiem się w swoim czasie ;p
    pyszne pewnie to ciacho ;)

    OdpowiedzUsuń