sobota, 18 maja 2013

_250 i nie jedzenie śniadań

Placki jaglane z borówkami podane z kremowym serkiem, kiwi, borówkami i migdałami
Millet pancakes with blueberries served with cream cheese, kiwi fruit, blueberries and almonds

Ostatnio natknęłam się w sieci na artykuł, który stoi w opozycji do bardzo powszechnego stwierdzenia
jak to wiele dobrego wnosi jedzenie śniadań. Jestem ciekawa jak Wy drogie śniadaniowe blogerki zapatrujecie
się na tą sprawę. Ja nigdy nie zwracałam uwagi na pory jedzenia, czy coś wolno czy nie, jaki to rozkład
węglowodanów, białka czy tłuszczy obejmuje mój codzienny jadłospis. Śniadania jem bo lubię, jestem wtedy
pełna energii i nie burczy mi zaraz w brzuchu na porannym maratonie ćwiczeń na uczelni. Łatwiej mi się skupić
na tym co mówią prowadzący niżeli myśleć o jak najszybszym ukończeniu zajęć w celu pobiegnięcia do uczelnianej
kafejki. Niech naukowcy dalej dowodzą różnych rzeczy, a ja śniadań jeść i tak nie przestane. 

20 komentarzy:

  1. hm, dość kontrowersyjny, moim zdaniem, artykuł...no ale każdy ma swoje 'racje' i nie mnie oceniać czy są słuszne, czy nie. jednak nie zgadzam się z tym co jest tam napisane, a bez śniadania nie potrafię funkcjonować.
    placki wyglądają obłędnie! uwielbiam takie pulchne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm, przeczytałam artykuł i nieco mnie on zadziwił. ;)
    jednak ja mimo wszystko nie mam zamiaru przestać jadać śniadań :P

    smakowite placki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz spotkałam się z takim stwierdzeniem, naprawdę. Ja osobiście nie wychodzę z domu bez śniadania. Nie potrafię się skupić gdy jestem głodna. Szczególnie po tak długim okresie nie jedzenia.
    Borówki <3 Muszę w końcu sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz natknęłam się na artykuł w którym to zniechęcają do jedzenia śniadań.
    Mimo wszystko nie zrezygnuję nigdy z tego posiłku, bo jest on zdecydowanie moim ulubionym. Poza tym jeżeli nie zjem czegoś rano to jestem osłabiona, senna i burczący brzuch nie pozwala się na niczym skupić. Jakby przejmować się wszystkimi takimi nowymi odkryciami to byśmy nic nie mogli jeść, bo wszystko ma swoje 'złe strony'.


    OdpowiedzUsuń
  5. Również przeczytałam ten artykuł i muszę stwierdzić że jestem w szoku bo pierwszy raz się spotykam z taką teorią... Ja nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez śniadania, co gorsze już po ok 3 godz głośno burczy mi w brzuchu więc wole nie myśleć co by sie działo gdybym całkowicie ominęła ten posiłek;)
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten artykuł niezwykle mnie zadziwił. Pierwszy raz spotkałam się z taką teorią.
    Aczkolwiek ja jem śniadania, bo lubię. Bo ich przygotowanie sprawia mi przyjemność oraz nienawidzę monotonii w posiłkach. Gdy wstaję rano jestem zazwyczaj głodna, a głodna nie funkcjonuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przeczytałam prawie cały. urwałam bo... nie mogę czytać bullshitu. często w przeszłości nie jadłam śniadań, głodzłam się do godziny 15, nawet do później, nigdy nie czułam się dobrze, zawsze byłam słaba, zła, wszystko wydawało się głośniejsze, trudno mi było uważać i czułam się, jakbym miała zemdleć. a po tej 15 nawet pomimo zjedzenia obiadu byłam cały czas głodna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zgadzam się, mimo wszystko wieżę, że śniadanie to najważniejszy posiłek. Daje mi kopa na cały dzień i nie wyobrażam sobie funkcjonowania z pustym brzuszkiem :D

    Zapraszam do mnie: http://atqabreakfast.blogspot.com/ ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham Twojego bloga! Serio, jest najlepszy i najbardziej oryginalny w całej blogosferze. Proszę Cię , podawaj przepisy. We wpisach, w jakiejś zakładce, ale podawaj ,bo mam ochotę wypróbować je wszystkie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Motywuje to do dalszego prowadzenia bloga, bo szczerze mówiąc wiele razy chciałam to porzucić. Nie mam tyle czasu, aby poświęcić się mu tak jakbym chciała. Może dlatego właśnie jeszcze nie powstała żadna zakładka z przepisami. Dodatkowo większość posiłków robię na oko, w zależności od apetytu, wiem czego sypnąć ile, by uzyskać pożądany efekt i uczucie sytości, więc wstawianie śniadań traktowałam bardziej jako inspiracje niżeli dodawanie dokładnych przepisów, bo składniki mogą być często tylko orientacyjne. No i wydawało mi się zawsze, że w przepełnionej śniadaniami blogosferze, dryfuję sobie spokojnie, raczej niezauważalnie pomiędzy nimi. :))

      Usuń
    2. Przejrzałam sporo Twoich postów i naprawdę widać, że kochasz gotować i umiesz to robić. Poza tym jesz meeega zdrowo i niebanalnie ;). Zdradzisz chociaż jak "mniej więcej" przygotowałaś dzisiejsze placki, bo właśnie ostatnio myślałam o plackach jaglanych, ale nie wiedziałam jak najlepiej się za nie zabrać.

      Usuń
    3. Oczywiście, z wielką przyjemnością. :)
      Dzisiaj akurat użyłam płatków jaglanych. Kupiłam ostatnio trochę na wagę na ryneczku dla spróbowania i część mąki po prostu nimi zastąpiłam. Kiedyś mieliłam także na pył kaszę jaglaną, smak praktycznie taki sam. Płatki zaś są na tyle delikatne, że nie trzeba im już obróbki.

      1/4 szkl. mąki orkiszowej pełnoziarnistej
      1/3 szkl. płatków jaglanych
      1 jajko
      1 łyżeczka miodu
      ok. 1/3 400ml kubka zsiadłego mleka
      szczypta sody
      borówki

      Wszystkie składniki wymieszałam ze sobą, dając zsiadłego mleka tyle, aby masa miała konsystencję bardzo gęstej śmietany. Dorzuciłam borówki, delikatnie wymieszałam i smażyłam na rumiano z obu stron.

      Usuń
    4. Jako inny "Anonim" napiszę tylko, że zdecydowanie to Twój blog jest największą inspiracją w kwestii śniadań, a także innych dań. Naprawdę nie wiem, skąd czerpiesz tyle rewelacyjnych pomysłów. To do Ciebie zaglądam najchętniej również dlatego, że wydajesz się niesamowicie interesującą, sympatyczną i przede wszystkim normalną dziewczyną. :)

      Usuń
  10. Jakie grubaśne placki *.*
    Tak czy siak ja i tak nie mam zamiaru przestać jeść śniadań, za bardzo je lubię :P

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie śniadanie to podstawa, pierwsze co robię to idę jeść xd
    pyszne placuszki, z borówkami <3

    OdpowiedzUsuń
  12. dla mnie śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia, mogę nie zjesc obiadu, ale śniadanie musze zjesc :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie pysznie nadziane placki, pysznie! :)
    Ech, ja już się w tym wszystkim gubię, naukowcy zmieniają zdanie non stop w kwestiach żywienia...

    OdpowiedzUsuń
  14. hm, dziwny ten artykuł, nie wiem co myśleć. mi sę wydaje śniadanie bardzo ważne, ja nie miałabym siły w szkole bez śniadania. jeszcze może gdybym miała siedzieć w domu i nigdzie od razu zrana nie iść to bym wytrzymała, ale tak to nie. śniadanie jest ważne moim zdaniem. wiesz, naukowcy już nie wiedzą co nowego mają wymyślić, bo wymyślili już prawie na wszystko coś.niedługo powiedzą, żeby wogóle nie jeść i umrzeć z głodu, ha.

    lubię Twoje śniadanie. zjadłabym.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja powiem tak - kiedyś przez kilka lat nie jadłam śniadań, po prostu nie byłam w stanie nic przełknąć rano, tylko kawa. Śniadanie dopiero około 10-11 w pracy. I byłam dobre 10 kg cięższa niż jestem teraz ;)

    Nioolek, i wtrącając słówko w temacie poruszonym wyżej - również uwielbiam Twojego bloga. Rzadko komentuję, to fakt, ale zaglądam codziennie. A jeszcze dziś jak uświadomiłam sobie, że masz masę świetnych przepisów gluten free, to już całkiem przepadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ja z niejedzeniem śniadań, a raczej ich pomijaniem, spotkałam się tylko w przypadku IF, czyli Intermittent Fasting, To jest wg mnie akurat ciekawe i korzystne dla organizmu, aczkolwiek... ja nie umiem nie zjeść ani opöźnić śniadań, za bardzo je lubię :d
    jednak IF nie dopuszcza opóźniania śniadań codziennie, więc jego założenia brzmią bardziej logicznie,
    świetne placki, muszę kupić w końcu płatki jaglane :d

    OdpowiedzUsuń