wtorek, 9 kwietnia 2013

_212

Quinoa na mleku z bananem, truskawkami, jagodami, porzeczkami, płatkami migdałowymi i liofilizowanymi truskawkami
Quinoa with milk, banana, strawberries, blueberries, red currants, almond flakes and dried strawberries

14 komentarzy:

  1. ślinka cieknie na takie widoki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. liofilozowane, takie śmieszne słowo ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm ile owoców - moc witamin ;) pycha !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Quinoa - nie jadłam, ale zachęciłaś mnie : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie jadłam tej komosy. Jak ona w ogóle smakuje? Coś pomiędzy ryżem a kaszą ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś pomiędzy nimi pewnie by się znalazła. Warto jednak jej spróbować, bo ma swój oryginalny smak (szczególnie ubóstwiam ją w wersji pieczonej, zwłaszcza wytrawnej http://morning-fairy.blogspot.com/2013/03/199.html) i ponoć jest niezwykle cenna ze względu na swoje własności odżywcze. :)

      Usuń
    2. Nie ma co gadać- trzeba spróbować :)
      Dużo produktów już kupiłam dzięki Twojemu blogowi :)
      Aha, mam jeszcze jedno pytanie. Tutaj : http://morning-fairy.blogspot.com/2012/12/98.html#comment-form piekłaś ciasto z tahini.
      Przymierzam się do niego, bo mam w lodówce duuuuży zapas masła sezamowego i nie mam do czego go wykorzystać. Polecasz, by je upiec, czy może masz jakiś lepszy przepis? :)
      Bardzo dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Mi i koleżankom, które jeszcze zdążyły się załapać bardzo smakowało. :) Przypominało bardzo brownie, tyle że tłuszcz który tam występuje przeważnie w postaci masła i jajek został tu zastąpiony pastą sezamową, co nadało ciastu ciekawszego i bardziej wyrazistego smaku. :)

      Usuń
    4. Oooo... Brzmi ciekawie?
      A smakuje trochę jak "chałwowe" brownie? :)
      Bo jeśli tak, to na pewno upiekę :)

      Usuń
    5. Taki posmak zdecydowanie miało. Jednak nie dominował aż tak mocno, ponieważ ciasto mimo wszystko nie było tak słodkie i zamulające jak sama chałwa. :)

      Usuń
  6. takie letnie owoce, zazdroszczę! niestety moje mrożone zapasy skończyły się już dawno ;)
    pozdrawiam! (www.dead-alive-or-sweet.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak przyszykowałaś tą miseczkę pyszności ?? Chodzi mi przede wszystkim o quinoę ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1/2 szkl. quinoa sparzyłam wrzątkiem (aby była szybciej gotowa), zalałam szklanką mleka i gotowałam ok. kilkunastu minut, do miękkości komosy. Potem już tylko wkroiłam owoce i posypałam dodatkami. :)

      Usuń