sobota, 23 marca 2013

_195

Owsianka na mleczku kokosowym z gorzką czekoladą, daktylami, sezamem, tahini oraz ricottą
Oatmeal with coconut milk, dark chocolate, dates, sesame seeds, tahini and ricotta


Raz kiedyś posmakowałam daktyli, małych bez pestek. Delikatnie słodkie, lekko twarde, smaczne 
jednak nie poskromiły moich kubków smakowych. Te... duże, z pestką, izraelskie tzw. medjool dates 
zaskarbiły moje serce. Ciągnące się jak krówki z odpowiednią dozą słodyczy. Póki na stołach nie 
pojawią się pyszne wielkanocne wypieki innej słodyczy mi nie trzeba.

23 komentarze:

  1. Daktyle to dla mnie idealne zastępstwo słodyczy. Coś jak zdrowy kajmak. A te daktyle na zdjęciu wydają mi się faktycznie ogromne! :)
    Ricotta i tahini... Nie ma to jak taka domowa kremowa chałwa w postaci... owsianki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One się nawet ciągną jak kajmak! Są pyszne. Lepsze niż kawałek czekolady, chociaż tej sobie odmówić też nie mogę. :)

      Usuń
  2. a ja nigdy nie jadlam daktyli;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zachęcam do wypróbowania. I najlepiej właśnie od tych. Mam kilka pomysłów na wykorzystanie ich "krówkowej" struktury, więc w najbliższym wolnym czasie na pewno pojawi się tu więcej daktylowych inspiracji. :)

      Usuń
  3. Ja od niedawna również uwielbiam daktyle :D
    Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wczoraj zajadałam się suszonymi daktylami. Kocham je na równi z suszonymi śliwkami. <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ja teraz jak tylko kupuje daktyle to przerabiam je na daktellę, jest równie genialna

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja nigdy nie jadłam jeszcze daktyli :D
    pycha śniadanie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam daktyle, porównanie ich do krówek jest wyjątkowo trafne. Nie mogę jeść większości słodyczy z powodu alergii pokarmowej, ale nie czuję nawet takiej potrzeby dzięki zbilansowanej diecie i takim naturalnym słodkością.

    OdpowiedzUsuń
  8. *słodkościom
    Przepraszam za błąd.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniam, chętnie zjadłabym sobie taką owsiankę i daktyle ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mleczko kokosowe i czekoladka *-* mniam , jak bounty ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. próbowałam świeżych właśnie w izraelu i średnio mi smakowały, nie były właśnie tak słodkie, jak można by się tego spodziewać. ale może zaczaję się na takie suszone, bo porównanie do krówek zdecydowanie zadziałało na moją wyobraźnię. (;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to nie próbowałam nigdy świeżych, ale jestem bardzo ciekawa smaku, ponieważ suszone, ale te duże medjool, są genialne. :)

      Usuń
  12. uwielbiam daktyle, a w połączeniu z czekoladą ..mmmm;d

    OdpowiedzUsuń
  13. Daktyle są niesamowicie dobre! Uwielbiam je w połączeniu z sezamem, bardzo często robię pastę daktylowo- sezamową jako dodatek do placków czy gofrów :) Z kolei ja teraz uświadomiłam sobie, że nigdy nie miałam okazji spróbować mleczka kokosowego... czas to zmienić! Z czym smakuje Ci ono najbardziej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tak genialne, że wykorzystuję je na wiele sposobów. Przede wszystkim lubię w połączeniu z czekoladą w owsiankach, co widać w dzisiejszym śniadaniu jak i np. tutaj http://morning-fairy.blogspot.com/2013/02/168.html bądź po prostu kokosową http://morning-fairy.blogspot.com/2013/02/167.html. Dodatkowo schłodzona, stała część mleczka świetnie ubija się jak śmietana kremówka, co można wykorzystać przy wszelkich deserach. Uwielbiam je także w połączeniu z ryżem i owocami, szczególnie malinami i jagodami http://morning-fairy.blogspot.com/2013/01/138.html. W koktajlach, przede wszystkim z mrożonym bananem, ananasem, malinami http://morning-fairy.blogspot.com/2013/03/193.html. Jako dodatek do ciasta naleśnikowego bądź na gofry, dodając mu ciekawszego smaku http://morning-fairy.blogspot.com/2012/10/54-dzienny-jadospis.html. A na wytrawnie, na obiad oprócz wszelkich past, nie ma dla mnie nic lepszego jak dobre curry np. http://morning-fairy.blogspot.com/2012/10/40.html oraz http://morning-fairy.blogspot.com/2013/02/167-oraz-dzienny-jadospis.html. Podstawa to mleczko kokosowe, przecier pomidorowy oraz curry, a dodatki to czysta dowolność: krewetki, pierś z kurczaka, papryka, dynia, kalafior, wszystko wedle pomysłowości i ochoty. :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo!! :) Jutro na pierwszy ogień pójdzie curry. :)

      Usuń
  14. chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kusisz daktylami i mlekiem kokosowym. Kupiłam je po raz pierwszy z myślą o kurczaku curry, robię jutro na obiad :)
    Szkoda, że jeszcze nie mam przepisu, ale chyba dam radę!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje ulubione wytrawne zastosowanie mleczka. Ja szczerze polecam http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/dynia/curry_z_kurczakiem_dynia/przepis.html oraz http://www.kwestiasmaku.com/ryby_i_owoce_morza/krewetki/curry_z_krewetkami/przepis.html, wypróbowane wielokrotnie. Jeśli nie posiadasz dyni śmiało możesz zastąpić ją innymi warzywami. Ja stosowałam również kalafior, paprykę, marchewkę, kukurydzę i było równie pyszne. :)

      Usuń
    2. Dziękuję :)
      Jutro zmodyfikuję przepis na curry z dynią. Zrobię z większej porcji, a dynię zastąpię papryką :)
      Dzięki!

      Usuń
  16. Nie próbowałam jeszcze mleczka kokosowego, muszę koniecznie kupić! A całość na pewno smakowała wspaniale, moje smaki :)

    OdpowiedzUsuń