niedziela, 20 stycznia 2013

_135 for runners

Owsianka na mleku sojowym z porzeczkami, kakao, domowymi powidłami śliwkowymi
i masłem migdałowym; sok ze świeżo wyciśniętej pomarańczy
Oatmeal with soy milk, red currants, cacao, homemade plum jam and almond butter; fresh orange juice
Oraz dodatkowo, kolejna inspiracja na obiadową pastę dla biegacza.
 
Pełnoziarnisty makaron w sosie śmietanowym z tuńczykiem w oliwie i porami

17 komentarzy:

  1. Rennersem to nazwać mnie nie można, ale owsiankojadaczem jak najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarówno śniadanie jak i inspiracje na obiad bardzo przypadły mi do gustu ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. hm, a sama robisz masło migdałowe, czy jakieś kupujesz? bo ja zazwyczaj robiłam sama robotem kuchennym mojej mamy, ale teraz nie będzie mnie przez najbliższy czas w domu rodzinnym (sesjo!) , a zainspirowałaś mnie tą owsianką :D znasz może jakieś porządne, kupne, najlepiej takie w stu procentach z migdałów :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważnie robię sama, ze względu na cenę. Czasami jednak skuszę się na zakup i są to masła orzechowe formy Terrasana. Szczerze je polecam, 100% orzechów z ekologicznych upraw. :)

      Usuń
  4. Jak zawsze u Ciebie pełno zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszna opcja owsianki, mmm te dodatki *.*
    A taką pastą bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A o tej pomarańczy to nie wiedziałam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Śniadanie jak i obiad - przepyszne.

    OdpowiedzUsuń
  8. masło migdałowe jest pycha , super skomponowana owsianka !

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszności u Ciebie, ja mogę Ci polecić ze swojej strony inne mleka: owsiane i migdałowe:) Możesz je łatwo zrobić sama,bo w sklepie są drogie (w Rosmmanie cena jest przystępna 6 zł)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam, moja styczność z roślinnymi napojami to właśnie własne próby jego wykonania np. owsiane, migdałowe czy kokosowe. To pierwszy zakup i padł właśnie na to z Rossmanna, dokładnie ze względu na cenę. :)

      Usuń
  10. Też miałam dziś śniadanie z migdałowym akcentem :).
    Do tej pory jadłam tylko kupne powidła, jakoś nie umiem się zmotywować do własnych przetworów.
    Razowy makaron z ugotowanym albo duszonym porem jest przepyszny, zwłaszcza w zimniejsze dni. Biegasz rekreacyjnie czy szykujesz się do jakiś maratonów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do zrobienia. Ja żałuję, że zrobiłam ich tak mało, bo już ostatnie słoiczki dojadam. :) Dobre śliwki, odpowiednio długo duszone i powidła są dostatecznie słodkie bez żadnych dodatków. W wersji bardziej ekspresowej wspomagałam je miodem bądź gorzką czekoladą. Co do biegania to zawsze praktykowałam je czysto rekreacyjne, dla zdrowia (jak byłam młodsza zmagałam się z astmą i nawet małe okrążenie boiska na wfie było dla mnie wyczynem, jednak dzięki zaparciu i nie zaprzestawaniu aktywności fizycznej nie ma po niej śladu), a później radości. Od wakacji planowałam półmaraton, jednak przez studia i pracę dyplomową nie udaje mi się trzymać przygotowanych planów treningowych. Póki co wciąż rekreacyjnie, lecz nie rezygnując z planów o maratonach. :)

      Usuń
  11. Skoro jedna pomarańcza posiada tyle witaminy C to ja niebawem nabawię się hiperwitaminozy. Xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, wcinaj pomarańcze do woli. :))

      Usuń