czwartek, 20 grudnia 2012

_104

Jaglane ciastko z cukinią podane z twarożkiem śmietankowym, bananem i domowym musem truskawkowym
Millet zucchini cake topped with creamy cheese, banana and homemade strawberry mousse


Znalazłam mojego nowego, wypiekanego, śniadaniowego faworyta. 
Kasza jaglana jest jeszcze bardziej chrupiąca niż gryczana. 
Zdecydowanie polecam ją jako zamiennik przy wypiekach.

11 komentarzy:

  1. Nie no...po prostu cudo! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa przepisu :) Podasz?
    Jesteś mistrzynią śniadaniowych ciastek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne. :) Dzisiaj do ciastka powędrowała:
      1/2 szkl. kaszy jaglanej
      1 jajko
      1/2 banana
      1/3 cukinii
      1 łyżka mleka
      1 łyżeczka oleju
      szczypta sody

      Kaszę zmieliłam na drobny pył. Cukinię starłam na tarce o dużych oczkach, połączyłam ze zblendowanym bananem, jajkiem, kaszą oraz sodą. Dolałam łyżkę mleka, by uzyskać konsystencję gęstej śmietany (ilość mleka trzeba regulować samemu w zależności od konsystencji masy). Przełożyłam do naczynia wysmarowanego olejem i piekłam ok. 25 minut w 180st.

      Usuń
  3. tak się zastanawiałam co to za pyszne cudo ,a to smaczne i zdrowe ciacho *.* super !

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwsze zdjęcie - mistrzostwo! *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda genialnie! Już sobie wyobrażam, jakie to było pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda jak słodki burger, jesteś genialna *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś przeze mnie nominowana do Liebster Blog. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio przymierzam się do zapieczenia kaszy jaglanej. Zauważyłam, że często mielisz kasze w swoich wypiekach, ale widziałam również u Ciebie ciastko z ugotowanej jaglanki. Czy jest wyraźna różnica w smaku? Która wersję polecasz bardziej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ugotowana zapieczona jaglanka, cóż, smakuje dla mnie jak ugotowana jaglanka tylko, że z chrupkim przypieczonym brzegiem. Zaś zmielona, użyta do wypieków zastępuje każdą powszechnie używaną mąkę, nadając im z pewnością swojego posmaku, jednak nie tak wyraźnie gdy spożywamy ją samą. Ponadto takie wypieki ze zmielonych samodzielnie ziaren są o wiele bardziej chrupiące. A że ową chrupkość lubię, dwa sposoby kaszy jaglanej bardzo przypadły mi do gustu i myślę, że ze względów smakowych obie warte są wypróbowania. :))

      Usuń