środa, 17 października 2012

_40



Dyniowa zupa mleczna z lanymi kluskami, prażonymi nerkowcami, płatkami migdałowymi i masłem; biała herbata
Pumpkin milky soup with noodles, roasted cashews, almond flakes and butter; white tea



II śniadanie: Kasza manna na mleku kokosowym z mrożonym ananasem, domowym musem z papierówek i płatkami migdałowymi
(Coconut semolina topped with frozen pineapple, homemade applesauce and almond flakes) 

Obiad: Kokosowe curry z dynią i kurczakiem, ryż jaśminowy ze stopionym masłem
(Coconut curry with pumpkin and chicken, jasmine rice with butter)

Przekąski: Jabłko, morelowe renklody i suszone daktyle
(Apple, plums and dried dates)

Kolacja: Pieczone "serowe" brokuły z quinoa posypane płatkami drożdżowymi
(Roasted cheezy broccoli with quinoa sprinkled with nutritional yeast flakes)

9 komentarzy:

  1. Nie ma to jak dyniowa zupa o poranku :) Uwielbiam takie śniadania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podałabyś przepis na te placuszki? :) http://morning-fairy.blogspot.com/2012/10/38.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne. Przepraszam że tak późno, ale dopiero teraz zobaczyłam prośbę o przepis pod tamtym wpisem. Do placuszków zużyłam ok. 1/2 szkl. puree z pieczonej dyni, 100 g kremowego serka, 2 czubate łyżki mąki orkiszowej pełnoziarnistej, 1 jajko, 1 łyżeczkę miodu oraz szczyptę proszku do pieczenia i sody. Ciasto było dość gęste, ponieważ takie też miałam puree, więc chlusnęłam odrobinę mleka, ale to już wedle preferowanych przez kogoś placków. :)

      Usuń
  3. jak zrobiłaś tą dyniową zupę mleczną? jakoś z wykorzystaniem klasycznej zupy dyniowej, czy po prostu dynia gotowana z mlekiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykorzystałam ostatnio zrobione puree z pieczonej dyni. Podgrzałam je z mlekiem, doprawiłam odrobinę miodem i przyprawami korzennymi, a kiedy całość się zagotowała kładłam powoli łyżką masę na lane kluski. Całość posypałam uprażonymi na patelni płatkami migdałowymi i nerkowcami. Ot dzisiejsze śniadanie. :)

      Usuń
    2. super, dziękuję, na pewno zrobię, bo uwielbiam pieczoną dynię :)

      Usuń
  4. wow ,same pyszności ,chciałabym mieć szanse jeść tak jak ty ,a ja cały dzień na mieście !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat wczoraj miałam trochę przerw między zajęciami, a że mieszkam bardzo blisko uczelni wystarczyło tylko pójść i podgrzać obiad z dnia poprzedniego. A jak nie ma nawet na to czasu, to po prostu zawsze przygotowuję więcej posiłku i pakuję w hermetyczne pojemniczki, jak to było widać w zeszłym tygodniu. :)

      Usuń